Czy kształty widzimy okiem?
A może mózgiem?
Czy widzieć znaczy rozpoznawać?
Czy pamięć jest potrzebna by zauważać?
Czy trzylatek rozpozna sześciokąt?
Te wszystkie pytania uzyskują odpowiedź, gdy ruszymy w świat z Księgą Badacza Kształtów. Jak wykonać ją z dziećmi? Pobierz nasz wzór TUTAJ i postępuj według poniższych wskazówek zdjęciowych i opisów.
Nasza Księga Badacza Kształtów to intuicyjne poznawanie kształtów, które przydadzą się nie tylko na matematyce, ale zwyczajnie w życiu. Każda n nich ma zupełnie inne właściwości – gdy pojawi się w bryle powoduje, że ta się kula, a ta nie, na tej można coś postawić, a na tamtej jest ostry czubek.
Czy układając domki z tradycyjnych drewnianych klocków potrzebowaliśmy znać ich nazwy matematyczne? Któż się przejmował, że daszek okrągłej wieżyczki to stożek, a cegiełka jest prostopadłościanem? …nikt. Większości kształtów możemy nadać nazwy zaczerpnięte z pojęć znanych dziecku: daszek, cegiełka, rolka, okrągła kolumna, piłka, pół piłki, albo zwyczajnie szukać TEGO kształtu ;), pokazując kartę koła.
Gdy dziecko już dobrze mówi i zainteresuje się literami, można mu podać nazwy poszczególnych figur, a następnie przeczytać je z kart i powtarzać przy każdej znalezionej figurze.
Kiedy dziecko będzie jeszcze trochę starsze, można już tylko opowiedzieć, że jeśli jedna figur mieści się wierzchołkami w drugą, to jest ona w nią wpisana, bo przecież dziecko już ma ukształtowane w umyśle pojęcie figury wpisanej – nie było tylko do tej pory nazwane.