Uczucia pod przykrywką, to właśnie muzyka. To bardzo ważna część jej przekazu. Jest to przecież jeden z najbardziej uniwersalnych języków, który, jak mówi stare, mądre przysłowie, łagodzi obyczaje. Warto otwierać dzieci na ten kanał komunikacji. Na początek może odczytywanie tego języka. Wycisz grupę i pozwól dzieciom skupić się na pięknie odbioru komunikatu drugiego człowieka wyrażonego bez słów.
Przygotowanie do zabawy w Muzyczne Arcydzieło
Zajęcia możemy zacząć nie wypowiadając żadnego słowa. Muzyka sama zwróci uwagę grupy, która kończy inne zadanie. Zwłaszcza dzieci młodsze same będą patrzeć na te, które już coś zauważyły i zaczęły zachowywać się inaczej, może nawet zapytają się kolegi, co się dzieje.
Gdy dzieci zaczynają się rozglądać nauczyciel ma już przygotowane karty/zdjęcia z najróżniejszymi wyrazami emocji na twarzach dzieci i dorosłych, z różnymi sytuacjami codziennymi i nadzwyczajnymi, z przedmiotami, czy nawet zwierzętami. Rozkłada je wymieszane losowo na kilku stolikach. Ilość ich najlepiej dostosować do grupy np. dla 25 osób przygotować 4-5 stolików.
Na ścianach lub drzwiach sali przypiąć kilka plakatów z instrukcją do zadnia (POBIERZ TU), a pod nimi przygotuj czyste kartki do rysowania, ołówki i kredki.
Budując już na początku klimat dużej wolności i samodzielności pomagamy dzieciom wejść w trudne zadanie bez stresu. Od razu też zauważymy osoby, które nie będą zainteresowane zadaniem, co będzie wskazówką by poznać przyczyny tego zachowania i w przyszłości pomóc im lepiej poznawać emocje, bo może zwyczajnie Dorotka nie lubi rysować, a Wojtek skupił się całkowicie na słuchaniu i zrobił papierowy samolot ze swojego rysunku 🙂

Przebieg
By dodać elementów dramy do zabawy, możemy zamarkować, że boli nas gardło i nie możemy mówić. Owinięcie się szalikiem, kilka długich ataków kaszlu może dodać efektu choroby 🙂 Po pierwszej zabawie warto dzieciom wytłumaczyć, że był to tylko taki żart i że na prawdę możesz mówić, tylko udawałaś. Więcej tego nie zrobisz i będziesz im tłumaczyć lub pokazywać, że ta czy tamta zabawa będzie się odbywać w ciszy. Pełna profesjonalność wymaga od nas, jak od magika-iluzjonisty, by tego samego gagu nie powtarzać. Bo oczywiście, jak popularnie się słyszy, „dzieci głupie nie są”.
Dla nieco starszych możemy zakleić sobie usta taśmą w bardzo komiksowym stylu. Dzieci, które to zauważą nie będą już miały wątpliwości, że to żart nauczyciela.
No i zaczynamy.
Daj nam znać, jak Twoi podopieczni reagowali na zadanie – napisz na naszym Facebooku’u i jakie ciekawe rzeczy zaobserwowałaś/łeś. Przyjemnych badań „metodą naukową” w nurcie pedagogiki Montessori.